Co siejesz, to z czasem zbierzesz



              

Zimy w tym roku nie ma. Synoptycy twierdzą, że już nie będzie. A tutaj dopiero połowa stycznia. Dziś pogoda niemal wiosenna. Gdy wracałem z pracy, to przyjemne podmuchy ciepłego wiatru próbowały mnie oszukać tak, żebym poczuł się jak na przełomie marca i kwietnia. Nic z tego. W oknach jeszcze widać migające kolorowo choinki, a przed galerią Trzy Korony nadal skrzy się złoto-czerwona ogromna ozdoba w kształcie świątecznej bombki z kokardą.

Nie dla wszystkich jednak ostatni czas jest pomyślny. Przez trzy ostatnie dni ogólnopolskie media trąbiły o moich niegdysiejszych znajomych, którzy otrzymali od państwa darmowe przewozy, biżuterię, a nawet noclegi, wikt i opierunek. Internet kipiał od pełnych życzliwości komentarzy, a mieszkańcy miasta z godziny na godzinę robili coraz większe oczy. Ktoś by powiedział, że co siejesz, to potem będziesz zbierać. Siej dobro, to powróci do ciebie dobro. Chyba, że wybierzesz inaczej.

Wiele "łask wszelakich" doświadczyłem w minionych pięciu latach od bohaterów trzech ostatnich dni. Zwłaszcza, kiedy wypowiadali się publicznie na mój temat. Dziś mnie to ani ziębi, ani grzeje. Gdy przed laty, postrzegając za politycznego rywala, ubrali mnie w medialną popularność, mieli przy tym - jak pamiętam - wiele uciechy. Dzisiaj, muszę przyznać, że nie potrafię cieszyć się z ich gwałtownych przygód. Kiedyś świadomie zrezygnowałem z kontaktów z tym powiatowym środowiskiem i chyba jedynie wewnętrzny spokój, który odczuwam, pozwala mi w zaciszu mojego biura snuć dzisiaj te refleksje. Tak po ludzku, to im współczuję. Nie będę więc biegał po znajomych i mówił, że jestem katolikiem i nie zionę do nikogo nienawiścią. Zbyt wielu takich już w życiu spotkałem, którzy coś innego mówią, a coś innego robią.
Jakże ironicznie brzmi w tym kontekście hasło: "Inni mówią, a ja robię"

Doszedłem do takich wniosków, że ja nic nie będę mówił, a zamiast mojego gadania - całą robotę odwali odwieczna życiowa sprawiedliwość.

Leszek Langer



              

leszek-langer


Powrót do bloga